← Wróć do bloga

V-TAC Poland · Blog

Czy wiesz, za co naprawdę płacisz?

W wielu firmach rachunek za energię wygląda zawsze tak samo: przychodzi faktura, księgowość ją opłaca, koszt trafia do zestawienia i… na tym analiza się kończy. Wiemy, ile zapłaciliśmy, ale bardzo często nie wiemy, za co dokładnie zapłaciliśmy. I właśnie tutaj zaczyna się problem.

Czy wiesz, za co naprawdę płacisz? Monitoring energii z Shelly może zmienić sposób, w jaki patrzysz na koszty firmy

W wielu firmach rachunek za energię wygląda zawsze tak samo: przychodzi faktura, księgowość ją opłaca, koszt trafia do zestawienia i… na tym analiza się kończy.

Wiemy ile zapłaciliśmy, ale bardzo często nie wiemy za co dokładnie zapłaciliśmy. I właśnie tutaj zaczyna się problem.

Bo jeżeli miesięczny rachunek za energię wynosi kilka, kilkanaście albo kilkadziesiąt tysięcy złotych, to warto zadać sobie znacznie ważniejsze pytania.

Co konkretnie zużywa tę energię? Kiedy zużywamy jej najwięcej? Czy urządzenia pracują również wtedy, kiedy nie są potrzebne? Czy całe to zużycie jest uzasadnione biznesowo?

Bez odpowiedniego monitoringu odpowiedź na te pytania jest bardzo trudna. Na szczęście dzisiaj nie trzeba inwestować w ogromny system zarządzania budynkiem, aby zacząć świadomie kontrolować energię. Rozwiązania Shelly pozwalają stopniowo rozbudowywać instalację o pomiar, zdalne sterowanie i automatyzację.

Rachunek pokazuje koszt. Nie pokazuje przyczyny.

Tradycyjna faktura za energię pokazuje nam przede wszystkim końcowy rezultat.

To trochę tak, jakbyśmy prowadzili firmę, znali całkowite miesięczne koszty wynagrodzeń, ale nie wiedzieli, ilu ludzi pracuje w poszczególnych działach i czym się zajmują.

Sama suma niewiele mówi. Podobnie jest z energią.

Możemy wiedzieć, że w danym miesiącu zużyliśmy określoną liczbę kilowatogodzin, ale nadal nie wiemy, jaka część tego zużycia przypada na klimatyzację, ogrzewanie, oświetlenie, sprężarki, maszyny produkcyjne czy urządzenia pozostawione w trybie czuwania.

A gdybyśmy mogli zobaczyć, ile energii pobiera cały obiekt, a następnie sprawdzić, gdzie dokładnie ona trafia?

Tutaj pojawia się pierwsze rozwiązanie: Shelly Pro 3EM 120A.

To trójfazowy miernik energii przeznaczony do montażu na szynie DIN. Umożliwia monitorowanie zużycia energii, a także bieżących parametrów elektrycznych, takich jak napięcie, prąd i moc na poszczególnych fazach. Dzięki łączności Wi‑Fi i LAN dane można wykorzystać w systemie monitoringu.

Możemy w ten sposób zacząć analizować zużycie całego budynku lub wybranej części instalacji, zależnie od miejsca montażu przekładników pomiarowych.

Sprawdź Shelly Pro 3EM 120A w V-TAC Poland →

To pierwszy krok do zmiany sposobu myślenia o kosztach. Zamiast patrzeć wyłącznie na fakturę, zaczynamy widzieć, jak przedsiębiorstwo wykorzystuje energię w ciągu dnia.

Pierwszym krokiem do oszczędności nie jest wyłączanie urządzeń. Jest nim wiedza.

Bardzo często firmy zaczynają rozmowę o oszczędzaniu energii od szukania odpowiedzi: „Co możemy wyłączyć?”.

To nie zawsze jest właściwe pytanie.

Najpierw powinniśmy zapytać: „Co właściwie się u nas dzieje?”

Nowoczesny monitoring pozwala obserwować zużycie energii praktycznie w czasie rzeczywistym. Możemy analizować całe przedsiębiorstwo, konkretną halę, dział, obwód elektryczny, a po zastosowaniu odpowiednich mierników również pojedyncze urządzenia.

Wyobraźmy sobie firmę, w której po zakończeniu zmiany produkcyjnej zużycie energii prawie nie spada. Wentylacja pracuje mimo pustej hali, oświetlenie pozostaje włączone, a część urządzeń nadal pobiera energię podczas postoju.

Bez monitoringu trudno zauważyć takie sytuacje. Z odpowiednimi danymi znacznie łatwiej określić, które obszary wymagają sprawdzenia.

Jeżeli chcemy pójść o krok dalej i oddzielnie monitorować kilka obwodów, możemy wykorzystać Shelly Pro 4PM.

Urządzenie montowane na szynie DIN posiada cztery kanały sterowania z niezależnym pomiarem mocy. Pozwala więc kontrolować i analizować cztery odpowiednio dobrane obwody, na przykład różne strefy oświetlenia lub inne kompatybilne odbiorniki.

Sprawdź Shelly Pro 4PM w V-TAC Poland →

Dzięki temu zamiast analizować jedną zbiorczą wartość, możemy zacząć rozdzielać zużycie na poszczególne obszary działalności.

I właśnie wtedy zaczyna się prawdziwa optymalizacja.

Energia staje się danymi biznesowymi

Największa zmiana polega na tym, że przestajemy traktować energię wyłącznie jako rachunek.

Zaczynamy traktować ją jako dane biznesowe.

Możemy porównywać godzinę do godziny, dzień do dnia, tydzień do tygodnia, miesiąc do miesiąca, a przy odpowiednio zaprojektowanym systemie pomiarowym również halę do hali czy sklep do sklepu.

Dlaczego jeden sklep zużywa o 20% więcej energii niż drugi? Dlaczego podobna hala produkcyjna ma zupełnie inny profil zużycia? Dlaczego po zakończeniu zmiany produkcyjnej pobór mocy nadal utrzymuje się na wysokim poziomie?

Bez danych są to przypuszczenia. Z danymi zaczynają być to konkretne pytania, na które można znaleźć odpowiedzi.

Urządzenia Shelly umożliwiają zbieranie informacji o zużyciu energii, a ich możliwości komunikacyjne pozwalają na wykorzystanie tych danych również w bardziej rozbudowanych systemach analitycznych.

Przykładowo Shelly Pro 3EM obsługuje komunikację LAN i Wi‑Fi oraz interfejsy umożliwiające integrację z innymi systemami. Dzięki temu monitoring nie musi ograniczać się wyłącznie do podglądu w jednej aplikacji.

W przypadku przedsiębiorstw z wieloma lokalizacjami odpowiednio zaprojektowane rozwiązanie może pozwolić na centralne zestawienie danych, wykrywanie różnic w zużyciu oraz ocenę efektów wprowadzonych zmian.

To już nie jest zwykły odczyt licznika. To materiał do podejmowania decyzji biznesowych.

Najciekawsze oszczędności często znajdują się poza godzinami pracy

Wyobraźmy sobie zwykłe biuro.

Pracownicy wychodzą w piątek po południu. Do poniedziałku pozostają jednak włączone monitory, drukarki, ekspresy, ładowarki, oświetlenie w części pomieszczeń czy urządzenia grzewcze.

Jedno takie urządzenie może nie robić dużego wrażenia. Ale jeżeli urządzeń jest kilkadziesiąt albo kilkaset, niewielki pobór energii zaczyna tworzyć realny koszt.

Dlatego jednym z pierwszych wykresów, które warto zobaczyć, jest odpowiedź na pytanie:

„Jak wygląda zużycie energii wtedy, kiedy firma nie pracuje?”

A co, jeśli po sprawdzeniu danych chcemy ustalić, które konkretne urządzenie odpowiada za niepotrzebny pobór?

W takim przypadku przydatny może być Shelly 1PM Gen4.

To kompaktowy przekaźnik z funkcją pomiaru mocy i zużycia energii. Umożliwia zdalne sterowanie podłączonym odbiornikiem, ustawianie harmonogramów oraz analizowanie jego pracy. Obsługuje Wi‑Fi, Bluetooth, Zigbee i Matter.

Możemy zastosować go na przykład do monitorowania kompatybilnego obwodu oświetleniowego i sprawdzić, ile energii zużywa on podczas normalnej pracy, a ile poza godzinami funkcjonowania biura.

Jeżeli pomiary wykażą, że światło niepotrzebnie pozostaje włączone w nocy, możemy zaplanować jego automatyczne wyłączanie.

Sprawdź Shelly 1PM Gen4 w V-TAC Poland →

To szczególnie istotne, ponieważ monitoring pokazuje, gdzie powstaje problem, ale dopiero odpowiednie działanie pozwala ograniczyć niepotrzebne zużycie.

Oczywiście nie każde urządzenie powinno być automatycznie odłączane od zasilania. Serwery, systemy bezpieczeństwa, urządzenia chłodnicze czy infrastruktura sieciowa mogą wymagać ciągłej pracy. Dlatego automatyzację zawsze należy dostosować do rzeczywistych potrzeb obiektu.

Od monitorowania do zarządzania. Kiedy system zaczyna reagować za nas?

Monitoring jest dopiero początkiem.

Największe możliwości pojawiają się wtedy, kiedy system nie tylko pokazuje zużycie, ale również pomaga nim zarządzać.

Możemy tworzyć reguły, które reagują na określone zdarzenia.

Na przykład: jeżeli po godzinie 22:00 pobór mocy na wybranym obwodzie przekroczy ustalony poziom, system może uruchomić odpowiednio skonfigurowane powiadomienie.

Jeżeli urządzenie pracuje poza harmonogramem, możemy otrzymać informację lub automatycznie zmienić stan sterowanego obwodu, o ile jest to bezpieczne.

A jeżeli chcemy po prostu kontrolować urządzenie, do którego nie potrzebujemy osobnego pomiaru energii?

Tutaj sprawdzi się Shelly 1 Gen4.

To inteligentny przekaźnik wyposażony w bezpotencjałowy styk. Umożliwia sterowanie oświetleniem, zgodnymi urządzeniami i wejściami sterującymi, a także tworzenie harmonogramów pracy. W zależności od instalacji może być wykorzystywany również do sterowania odpowiednio dobranym stycznikiem.

W praktyce pozwala to na przykład zaplanować wyłączanie oświetlenia po zakończeniu pracy sklepu lub sterować wybranym elementem instalacji zgodnie z ustalonym harmonogramem.

Shelly 1 Gen4 nie mierzy zużycia energii. Jest elementem wykonawczym systemu, dlatego warto łączyć go z odpowiednimi urządzeniami pomiarowymi.

Sprawdź Shelly 1 Gen4 w V-TAC Poland →

W większych instalacjach można połączyć pomiar energii ze sterowaniem wybranymi odbiornikami.

Przykładowo wspomniany wcześniej Shelly Pro 3EM można rozbudować o dedykowany Shelly Pro 3EM Switch Add-on.

Ten dodatkowy moduł pozwala sterować stycznikiem, dzięki czemu odpowiednio skonfigurowany układ może reagować na warunki określone na podstawie pomiarów.

Sprawdź Shelly Pro 3EM Switch Add-on →

W ten sposób system może służyć nie tylko do obserwacji, ale również do realizowania konkretnych strategii sterowania.

Oczywiście automatyczne odłączanie odbiorników, szczególnie urządzeń przemysłowych, wymaga prawidłowego projektu, odpowiednio dobranych zabezpieczeń i uwzględnienia wymagań procesu technologicznego.

Nie trzeba przebudowywać całego budynku

Jeszcze kilka lat temu zaawansowany system zarządzania energią kojarzył się z dużą inwestycją, rozbudowanym BMS-em oraz kosztowną infrastrukturą.

Dzisiaj sytuacja wygląda inaczej. Kompaktowe mierniki, przekaźniki i urządzenia komunikacyjne pozwalają w wielu przypadkach stopniowo modernizować istniejącą instalację.

Można zacząć od pomiaru głównego poboru, następnie wydzielić najważniejsze obszary, a później monitorować pojedyncze urządzenia i automatyzować wybrane procesy.

Nie zawsze potrzebujemy też pełnowymiarowego przekaźnika.

W miejscach, w których przestrzeń montażowa jest ograniczona, można rozważyć Shelly 1PM Mini Gen4.

Ten niewielki moduł mierzy zużycie energii, umożliwia zdalne sterowanie i obsługuje Wi‑Fi, Bluetooth, Zigbee oraz Matter.

Dzięki kompaktowej obudowie może być instalowany w odpowiednich puszkach elektrycznych, pod warunkiem zachowania wymagań montażowych i parametrów obciążenia. Maksymalny prąd przełączania wynosi 8 A przy napięciu przemiennym.

Sprawdź Shelly 1PM Mini Gen4 w V-TAC Poland →

Właśnie na tym polega zaleta stopniowego wdrażania monitoringu. Nie musimy zaczynać od całego budynku.

Możemy wybrać jeden obszar, zebrać dane, sprawdzić efekty i dopiero wtedy zdecydować o rozbudowie.

Ważna zasada brzmi: najpierw zmierz, potem zrozum, następnie zoptymalizuj, a dopiero później automatyzuj.

Prace przy instalacji elektrycznej powinien wykonać wykwalifikowany elektryk zgodnie z dokumentacją urządzeń.

Monitoring energii ma sens również w małym biurze

Nie trzeba mieć ogromnej fabryki.

Nawet w biurze mającym 50 czy 100 metrów kwadratowych warto wiedzieć, ile energii zużywa oświetlenie, jaki jest pobór nocny, co dzieje się w weekend i czy urządzenia rzeczywiście są wyłączane.

W niewielkiej firmie można zacząć od pomiaru głównego zużycia, a następnie rozbudować system o wybrane urządzenia Shelly 1PM Gen4 lub Shelly 1PM Mini Gen4.

Jeżeli jednak firma posiada większą rozdzielnicę i chce niezależnie mierzyć oraz sterować kilkoma obwodami, warto przyjrzeć się rozwiązaniom z serii Shelly Pro, takim jak Pro 4PM lub dwukanałowy Pro 2PM.

Shelly Pro 2PM umożliwia osobny pomiar mocy dla dwóch kanałów i sterowanie kompatybilnymi odbiornikami.

Sprawdź Shelly Pro 2PM w V-TAC Poland →

Im większy obiekt, tym większa może być wartość odpowiednio zebranych danych.

W zakładzie produkcyjnym monitoring może dodatkowo pomagać w analizowaniu kosztu konkretnego procesu. Jeżeli znamy zużycie energii przypisane do linii produkcyjnej oraz liczbę wyprodukowanych sztuk, możemy zacząć określać energochłonność produkcji.

Ile energii kosztuje wyprodukowanie jednej sztuki produktu? Która linia pobiera najwięcej energii? Czy starsza maszyna generuje na tyle wysokie koszty eksploatacyjne, że warto rozważyć jej wymianę?

Takie odpowiedzi wymagają właściwie rozmieszczonych punktów pomiarowych i powiązania danych energetycznych z produkcyjnymi, ale mogą stanowić ważny element controllingu biznesowego.

Kolejny krok: system zaczyna pomagać wykrywać anomalie

Jeszcze większy potencjał pojawia się wtedy, kiedy dysponujemy danymi z wielu tygodni i miesięcy.

Możemy określić normalny profil pracy obiektu i porównywać z nim bieżące zużycie.

Urządzenie zaczyna pobierać więcej energii. Sprężarka uruchamia się częściej. Pompa pracuje dłużej. Zużycie nocne wzrasta. Pojawia się nietypowy szczyt poboru.

Takie zmiany nie zawsze oznaczają awarię, ale mogą być sygnałem, że warto sprawdzić konkretny obszar instalacji.

W przypadku Shelly Pro 3EM dostępne są szczegółowe pomiary parametrów elektrycznych, rejestrowanie danych oraz możliwości integracji z systemami automatyki.

Pozwala to budować rozwiązania analizujące odchylenia od ustalonych wartości i reagujące zgodnie z przygotowanymi regułami.

W bardziej rozbudowanym środowisku dane z monitoringu energii można połączyć z informacjami o czasie pracy maszyn i procesach technologicznych.

Dzięki temu monitoring staje się nie tylko narzędziem do poszukiwania oszczędności, ale również dodatkowym źródłem informacji dla działu utrzymania ruchu.

Nie zastępuje pełnej diagnostyki technicznej, ale może pomóc wcześniej zauważyć niepokojącą zmianę.

Najtańsza energia to często ta, której nie musimy zużyć

Firmy bardzo dużo czasu poświęcają negocjowaniu ceny energii.

I oczywiście warto to robić.

Ale istnieje jeszcze druga strona równania: ile energii naprawdę potrzebujemy?

Jeżeli jesteśmy w stanie ograniczyć niepotrzebne zużycie, możemy obniżyć część kosztów przedsiębiorstwa bez konieczności ograniczania działalności.

Monitoring pomaga określić, gdzie powstają straty, a odpowiednio dobrana automatyka pozwala podjąć działania.

Właśnie dlatego rozwiązania Shelly warto rozpatrywać jako elementy jednego systemu. Mierniki dostarczają danych, przekaźniki umożliwiają sterowanie, a odpowiednio przygotowane scenariusze pomagają dopasować pracę urządzeń do rzeczywistych potrzeb firmy.

Nie oznacza to, że sama instalacja urządzeń automatycznie przyniesie określony procent oszczędności. Efekty zależą od charakteru obiektu, dotychczasowego sposobu zarządzania energią i działań podjętych na podstawie pomiarów.

Jednak bez danych trudno ocenić, czy wprowadzane zmiany rzeczywiście przynoszą oczekiwane rezultaty.

Dlatego monitoring energii nie powinien być traktowany wyłącznie jako projekt techniczny.

To projekt biznesowy.

Zacznij od jednego pytania

Spójrz na ostatnią fakturę za energię w swojej firmie.

Zobacz kwotę.

A następnie odpowiedz sobie na jedno pytanie:

Czy potrafię dokładnie powiedzieć, które urządzenia i procesy wygenerowały ten koszt?

Jeżeli odpowiedź brzmi „nie”, to właśnie tam zaczyna się przestrzeń do działania.

Nie musisz od razu modernizować całej instalacji. Możesz zacząć od pomiaru zużycia całego obiektu, przejść do monitorowania wybranych obwodów, a następnie wprowadzić automatyczne sterowanie tam, gdzie dane wykażą uzasadnioną potrzebę.

Rozwiązania Shelly pozwalają budować taki system etapami — od niewielkiego biura po bardziej rozbudowane instalacje komercyjne i przemysłowe.

Bo tego, czego nie mierzymy, bardzo trudno jest świadomie optymalizować.

A być może zamiast po prostu zapłacić kolejny rachunek za energię, warto pierwszy raz naprawdę sprawdzić:

Za co dokładnie płacimy?

Poznaj rozwiązania Shelly w V-TAC Poland

Sprawdź inteligentne mierniki energii, przekaźniki i urządzenia automatyki Shelly dostępne w ofercie V-TAC Poland.

Zobacz kategorię Shelly w V-TAC Poland →

Udostępnij

Przekaż artykuł dalej.

fin𝕏@

Czytaj dalej

Więcej praktycznej wiedzy.